Od gęstej, zaprzyjaźnionej ciemności (o której swego czasu śpiewał również Robert Plant) aż po niekończącą się głębię. Poprzez „Ciszę” aż do demonicznej poezji. PJ w wokalnie nowatorskiej aranżacji stworzyła jedenaście pieśni pełnych wyrafinowanych uczuć.Ich obraz dopełnia się kunsztowną, niezwykle dopracowaną, muzyką. Z akompaniamentem hipnotyzującego pianina i zmysłowej cytry.
Wielowymiarowość żywiołowych ballad – z zawartym w swej głębi nastrojem mglistych i kredowych irlandzkich wzgórz, będących cząstkową fascynacją wokalistki podczas tworzenia płyty – sprawia, że utwory takie jak tytułowa White Chalk, Silence, czy The Mountain są unikalne. Tam właśnie, w macierzystym studiu The Killers i U2 powstała już ósma polemika muzyki dla wyobraźni z liryczną podróżą do miejsc, z których PJ jeszcze nie znamy. W brzmienia te zanurzamy się z orzeźwiającym doznaniem coraz to nowszego odkrycia. Silnie oddziałująca w utworach inwencja artystki pogłębia się wraz z zaznajamianiem płyty, której magiczna prostota to największy sekret
White Chalk to godna polecenia, fascynująca opowieść o zwierzaniu się z samego siebie. O ciągłej niepewności, jaką jest „odczuwanie i wrażliwość”, a także ból wyobraźni. To płyta stworzona z perfekcyjnej obawy.


PJ HARVEY
White Chalk
Universal Music Group 2007