„Full Moon Insomnia”, bo tak zatytułowane jest nowe dzieło YAC’a, to czteroutworowa EP. Przynosi w sumie blisko pół godziny muzyki z pogranicza minimal techno, ambientu oraz różnych elektronicznych eksperymentów. Od razu słychać, że nie mamy tu do czynienia z muzycznym debiutantem. Egzystujący na co dzień gdzieś pomiędzy Polską a Niemcami producent, ma już na swoim koncie wiele wydawnictw nagranych dla choćby takich labeli jak Instabli, Minicromusic czy Dym Records.
Kilka lat temu wraz z Tomaszem Karczewskim nagrał też pod szyldem Normal Bias świetnie przyjęty album, który ukazał się nakładem wytwórni U Know Me Records. Na „Full Moon Insomnia” YAC swobodnie łączy wspomniane wyżej muzyczne kierunki. Cztery rytmiczne, choć nieśpiesznie płynące z głośników kompozycje to mieszanka szumów, strzępków melodii, różnych przetworzonych odgłosów i przytłumionych bitów. Do tego trochę trzasków oraz innych dziwnych ozdobników. Skleja się to wszystko w wyrazistą i świetnie brzmiącą całość, dodatkowo podlaną analogowym sosem. Największym jednak atutem tej mini płyty jest jej klimat. Nieco matowy, oniryczny i lekko odrealniony, ale nie pozwalający się nudzić podczas słuchania. Choć to niespełna pół godziny muzyki to słucha się tego wyśmienicie, szczególnie w ciemną, bezsenną noc.

YAC – Full Moon Insomnia
Don’t Sit On My Vinyl Records 2019